Walka z samą sobą, z swoja chorobą -przeciw wszystkim i wszystkiemu.
Blog > Komentarze do wpisu
Wygładzone myśli
Wygładzone myśli

A jednak tak wyklęte.

Tak niechciane i niesłyszane.
Tak zaniedbane i wyśmiane.

Przez nich wyśmiane.

Nie słyszę już śmiechu.
Nie widzę myśli.

Nawet w ciemności sensu nie widze.
Nie dostrzegam nawet ducha swego.

Tylko echo mego ego.

‘Skocz’ – krzyczy.

Najlepiej dostrzeżesz to w okularach doświadczeń.
Więc ja nałóż.
Przestań dręczyć.

Zostaw.

Ja skacze.
poniedziałek, 22 stycznia 2007, martyna2525

Polecane wpisy

  • koniec

    udaje sie w daleką drogę w głąb siebie.... Już noszę się z tą decyzją od dawna, ale ostatnie wydarzenia przechyliły szale i zdecydowałam zakończyć blogowanie. B

  • terapia

    nie wiedziałam, że bedzie aż tak ciężko. Dlaczego nikt nie informuję, że to trudne i niebanalne? Nie chce pewnych tematów ruszać, one są zamknięte już dawno, ro

  • gniew

    Jest tyle we mnie go, że przysłania mi ten łagodniejszy świat. Gniew ! strasznie ciężko jest mi opanować go. To on jest ponad mną. Tlumienie go powoduję, że wcz