Walka z samą sobą, z swoja chorobą -przeciw wszystkim i wszystkiemu.
Blog > Komentarze do wpisu
terapia

nie wiedziałam, że bedzie aż tak ciężko. Dlaczego nikt nie informuję, że to trudne i niebanalne?
Nie chce pewnych tematów ruszać, one są zamknięte już dawno, rozdrapywanie tych starych ran spowodowało strach " znowu go widzę" i sny których nie chcę. To wszystko zaowocowało, wzrostem dennego nastroju i nieogarnionej chęci by dać sobie z tym spokój, by odpocząć, raz na zawsze..... objawy przybrały wzmożoną siłe + te niebezpieczne, wieć skoro mam traktować terapeutę  serio powiedziałam jej co chcę a czego nie chcę i dlaczego tak a nie inaczej? uszanowała moją decyzję.
Jednak powiedziała coś, co już słyszałam, zwłaszcza w ostatnim czasie dość często, że " najlesze dla mnie w tym momenie było by leczenie szpitalne". Nie zgadzam sie na oddział jakikolwiek! tak jak nie zgadzam sie na leki jakiekolwiek, nie mam depresji, czy innych takich czuje sie dobrze.
Czuję się wściekle rozdrażniona.... nie  obiecam, że od jutra wszystko będzie cacy i że będę grzeczną dziewczynką , bo nie rzuca się słów na wiatr, ale postaram się z całych sił by przetrwać i poskładać te puzzle mojego życia. Ja tylko proszę NIE SIŁĄ! kiedyś już było siłą i wyszło z tego..............

środa, 13 stycznia 2010, martyna2525

Polecane wpisy

  • jestem

    głupia, głupia , głupia głupia idotka idiotka, głupia , nienawidze nienawidzę nienawidzę nienawidzę nienawidzę nienawidzę nienawidzę nienawidzę

  • odwiedziny

    Przyszła do mnie, niezapowiedziana, pewnej nocy 3 dni temu. Przyszła wraz ze słuchana muzyką, z czasów gdzie była przy mnie zawsze. Dziś zapytałam Ją: - po co p

  • silna?

    Ponoć jestem " silną osobowością" hmmm, nie wiem , na ten temat musieliby się wypowiedzieć ludzie, którzy dłużej mnie znają a zwłaszcza Ci, którzy wie

Komentarze
Gość: Magi, 46.113.196.*
2011/01/14 19:28:12
Martynko, ja identycznie reagowałam na terapie. Czy słyszałaś, że unikanie rozmowy i unikanie wracania do przeszłości to tzw. ucieczka, która nie wróży niczego dobrego. Ten lęk przed rozmową i powrotem do przeszłości...wróci, wróci ze zdwojoną siłą w przyszłości. Jeśli odważysz się rozmawiać o tym co było. W późniejszym twoim życiu zaowocuje tym, że nie będziesz reagowała tym samym wielkim lękiem, który toważyszy ci teraz gdy terapeutka chce z tobą rozmawiać. A do szpitala też nie musisz iść, ale i też nie musisz się bać. Nie położą cię z totalnimi niebezpiecznymi ludzmi, tylko z takimi jak ty. Ja byłam w takim szpitalu i on był rewelacyjny. Mieliśmy przepustki do domku na sobotę i niedzielę, mieliśmy zajęcia terapeutyczne grupowe, chodziliśmy do kina i do teatru. Możesz mi nie wieżyć. Ale tak było i jest. Nie wiem tylko gdzie mieszkasz, ale gdybyś mieszkała w wawce lub w jej pobliżu, dałabym Ci namiary na tą klinikę. Albo zapytaj swojego lekarza lub psychologa o Klinikę Psychriatrii i Stresu Bojowego. Nie ma się czego bać. www.moj-lek.blogspot.com