Walka z samą sobą, z swoja chorobą -przeciw wszystkim i wszystkiemu.
RSS
wtorek, 28 lutego 2006
:)
Nie podjełam jeszcze ostatecznej decyzji, ale mimo wszystko potraktuje to jako wyzwanie i nie bedę osądzac nikogo.Postaram sie patrzeć obiektywnie, to nie bedzie tylko sucha teoria- nie chce tak. Może mi to pozwoli zrozumieć wiele rzeczy, których do tej pory nie rozumiem i nie dostrzegam.Zobacze jeszcze ....
21:07, martyna2525
Link Komentarze (3) »
sobota, 25 lutego 2006
pytanie
Jak myślicie czy mogłabym pisać pracę mgr lub licencjacką o ed? czy to dobry wybór? czy to mi nie zaszkodzi?
19:16, martyna2525
Link Komentarze (1) »
środa, 22 lutego 2006
a mialo być tak pięknie

Stało się, zemdlalam dziś w pracy, znowu sie zaczyna - nie wiem czy to jeszcze po  tej infekcji , czy to co serwuje swojemu organimowi-tego niewiem, moze jedno i drugie.Przecież waże dużo  49 kg . Jem zasześciu , niby powinnam utrzymywać wszystko w jakimś tam porzadku, tylko codziennie wymiotuję znowu.Jadąc po pracy juz zaczynam jedna czekolada ,żelki , chipsy , w domu dwudaniowy obiad i WC. I tak od  paru tygodni. ten sam schemat, zaczynją sie te same jazdy co kiedyś.wpadłam w wir, kolejny wir , praca popołudniem jacyś znajomi każdy chce pogadać ,poradzić się , ok , sesja uczelnia...kołowrotek i co wszystko niby ok . "O jak super  wyglądasz" a dla mnie znaczy to co innego, na zewnątrz jest ok , nawet uśmiech wrócił (może wlasciwiej to nazwe pseudo usmiech) , a duga strona mojego zycia wygląda zupelnie inaczej niestety - INACZEJ dalekie od ideału.

20:43, martyna2525
Link Komentarze (1) »
niedziela, 19 lutego 2006
nie wolno

Chodze samotnie po nieznanych ścieżkach i unikam ludzi.Zmęczyło mnie życie i ludzkie sprawy.Lubię spacerować i patrzeć w dal tak bez celu, czuć mrożne powiew wiatru. Znam swoją melancholie, znam ją , tylko nie zanam siebie. Wiem, że coś niedobrego dzieje się ze mną - moje wątchłe serduszko galopuje gdzieś do przodu nie czekając na resztę a póżniej zwalnia jakby się czegoś przestraszyło.
Dziś już wiem :
Nie wolno mi być anorektyczką !
Nie wolno mi być bulimiczką!
Nie wolno mi być narkomanką!
Nie wolno mi byc alkoholiczką !
Nie wolno mi być sportsmenką !
nie wolno......

18:29, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
sobota, 18 lutego 2006
o naiwności moja

Mimo że się nie znamy realnie , ja traktuję Cie przyjacielu  jakbym  sie znała tak poprostu realnie. Ty przyjacielu traktujesz to jak tylko wirtualnia znajomość , a ja na to wszystko postawiłąm całe moje zycie. Naiwna jestem zawsze byłam i pewnie bede ...nie uda mi sie z tego wyleczyć . Naiwność i to że jak zaufam komuś to na zawsze, rozmawiam z Tobą i płaczę. Nie wiesz i chyba nigdy nie bedziesz wiedział mój przyjacielu jak jesteś mi bliski, i jak ciężko jest mi gdy tak do mnie mówisz. Niestety nie możemy miec wszystkiego.

Dziękuję Ci przyjacielu za te miesiące poczucia bezpieczeństwa , miłości, namiastki marzeń, czasem uśmiechu, dziękuje że pozwoliłeś mi wrócić do normalnego życia, za cierpliwość, za otarte łzy, za słowa otuchy, za wyciągniętą dłoń, za to że jesteś..................

11:28, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
piątek, 17 lutego 2006
naprawdę jaka jestem nie wie nikt
I chyba to jest racja, nie wie nikt bo nikt mnie nie zna do końca w zasadzie sama sie nie znam też. Choroba mnie powalila na podłogę grypa-38 nie nie chce być niżej od paru dni, wiec chyba już tak zostanie za zawsze.
17:49, martyna2525
Link Komentarze (1) »
czwartek, 16 lutego 2006
serduszko

JEDNEGO SERCA TAK MAŁO MI POTRZEBA .....
14:43, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 13 lutego 2006
jest mi żle

Żle  się czuję fizycznie i psychicznie. Moje serduszko już nie wytrzymuje tego co mu serwuję, dziś to tak jakbym stąpała po śliskim gruncie "zemdleję czy dam rady" dałam dziś dałam.Czuję że bije nie równo i jakoś dziwnie, inaczej wogóle odczuwam, że je mam a nie powinam, wiem pewnie znowu przesadziałam i mam niskie elektrolity, wiem że powinnam wziąść sobie tabletkę magnezu potasu -przecież to takie proste, więc dlaczego nie biorę ?nie myślę że tabletki mają jakieś kcalorie bo tego nie wiem, zresztą wszystko ma jakieś, nic nie jest święte i czyste.

 
Powrócił ból istnienia i fizyczny organizm przypomniał sobie jak bardzo może boleć żołądek, jak badzo może utrudniać przełykanie podrażnione gardło. Dlaczego tak jest ???? dlaczego
A mialo być tak dobrze i było zaczełam jeśc , nie pilnowana , przybierałam na wadze, ludzie nie zwracali już na mnie uwagi jak dawniej, co się stało? dlaczego znowu straciłam kontrolę?? ja już nie potrafię normalnie jeść , teraz każdy posiłek wygląda tak samo np. jabłko, drożdzówka, pączek, litr soku, zupa w proszku, napoleon, serek danio .........paczka chipsów, popcorn , ciasto.......i zwrot! nie można tak , ja nie umiem się już powstrzymać, nie umiem normalnie jeść i normalnie nie myśleć i nie robić czegoś czego nie chcę -przecież. Przeciez ja waże już ponad 50 kg :(((((((((((((((((((
Nie mogę się skupić na nauce, a przecież sesja, nie potrafię pozbierać myśli, nawet słów mi zaczyna brakować i mówienie sprawie mi trudnośći. Jak mam pozbierać swój świat w całość- no jak?:(

16:59, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 12 lutego 2006
chora dusza


bulimia anoreksja =choroby duszy.W tym brutalnym świecie coraz wiecej ludzi nie radzi sobię z samym soba, z rzeczywistościa otaczającą nas, z przerażeniem, z wymusaniem na innych, z wymogami stawianymi przez innych- najlepiej by doba trwała 48 godzin z czego jakieś 40 godzin pracy poswięcić,....ciągle biegniemy ...za czym??? trudno powiedzieć bo niema czasu bu się nad tym zastanowić i pomyślec ...dokąd ?.....po co?
I popadamy w konflikty z samym sobą z własnym JA.
I co jem i tyje jest wrecz "pięknie " dla innych , rodziny, przyjaciół , znajomych ale nie dla mnie - niestety. Ja dalej jestem na nie i co z tego co? ok jem super a raczej jem i zwracam znowu i tyle - jak kiedyś . Znam już ten schemat niby grzeczna uprzejma i niby zawsze uśmiechnięta, niby szczęsliwa ...a tajęmnicę znam sama . Tylko ja , no może nie tylko jest jeszcze jedna dusza, która wie ale niestety jest bardzo daleko.I kolejne pare lat będzie inne we mnie a inne na zewnątrz , udawane , grane - niech każdy nazywa to jak chce. Jest mi żle i nie radzę sobie z samą sobą z tym wszystkim co mnie otacza we wnatrz na zewnątrz jestem :))) jak zawsze.


CZUJĘ IE JAK WYSCHNIĘTY LIŚĆ...

11:45, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 09 lutego 2006

  dobroć 
                       aby ślepi w ciemności
                       nie zgubili
                       właściwej drogi
                       trzeba nam dużo ciszy ciszy
                       i w powietrzu i w myśli 
                       abyśmy usłyszeli głos
                       cichy nieśmiały głos
                       gołebi
                       mrówek
                       ludzi
                       serc
                       i ich bolesny krzyk
                       pośród krzywd
                       pośród tego wszystkiego
                       co nie jet
                       ani miłością
                       ani dobrocią
                       ani chlebem

                                                                            H.P

Często się czuję rozdarta na dwie równe części, nie umiem kogoś przekonac że warto żyć skoro sama nie wierzę w to.Skoro we mnie jest tyle wątpliwości, każdego dnia tyle sprzeczności, jak komuś pomóc uwierzyć że warto? nie mogę odejść- skoro poproszona zostałam o pomoc. Ale czy umiem pomóc? czy nie zaszkodzę? tyle pytań a tak mało odpowiedzi:(


                     

21:27, martyna2525
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2