Walka z samą sobą, z swoja chorobą -przeciw wszystkim i wszystkiemu.
RSS
środa, 29 marca 2006
Jeżeli miłość nie jest codziennioscią szybko zaśnie snem wiecznym

Czuję się okropnie, żle mi z samą sobą - nawet nie potrafię powiedzieć tego co czuje, nie umiem ubrać tego w słowa.Za oknem pada deszcz, szarość i brud jak w moim życiu- aż odechciewa się żyć. Natłok obowiązków, brak snu, paca, uczelnia, projekty i inne rzeczy pozwalają mi żyć nie myśląc, nie zastanawiając się, żyć życiem innych niekoniecznie swoim. Wiem że to nie jest życie, to nawet wegetacją nie można nazwać. Wszysko się zmienia, począwszy od por roku, po nasze życie, tylko moję życie żyje obok mnie samej. Czego ja właściwie chce w tym cholernym życiu zrobić? a co mogę zrobić?

nie wiem cholera nawet tego nie wiem ........

18:33, martyna2525
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 27 marca 2006
co sie dzieje?????

teraz Stanisław Lem , wcześniej Hanka Bielicka, ks Jan Twardowski, Jan Paweł II, Daria Trafankowska, Czesław Niemen.......................dobrzy ludzie odchodzą - kto tu pozostanie??? czy to już koniec świata ? czy zostanie tylko walka o kazdy następny dzień? 

16:54, martyna2525
Link Komentarze (1) »
niedziela, 26 marca 2006
każdego dnia
 

Sacrum bulimiczne

Marta Podgórnik

palec w gardle bulimiczki ma moc bliską
stwórcy, odkąd ten notuje stały regres
formy. liście gniją. ktoś podłożył bombę
z opóźnieniem zapłonu wliczonym przezornie

w chaos przestępnego roku. miesiączka jak
zwykle zwleka aż upragnione plamienie robi
wstyd białej spódnicy niedzielnego nabożeństwa
świecą gromnice z odzysku (jeszcze wczoraj

żegnały) ale ciepła za cholerę w nich jak w
tobie. zapięcie zamka. żadnej czeczenii, zwłaszcza
jeśli zrzucone ubrania na coś się przydały

nie będzie. teraz powiedz jak mnie kochasz, znów
przegapimy ogłoszenia duszpasterskie i może czyjś
typowy nekrolog z błędami stylistycznymi. odruchowo
rozsunę nogi, wpychając palec wskazujący do gardła

13:45, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
Spróbowałam czegoś czekgo nie powinnam
13:43, martyna2525
Link Komentarze (3) »
sobota, 18 marca 2006
nienawidzę
Nienawidzę być tzw."koniem przetargowym" w pracy. Nie lubię mieszać się w życie innych i nie czynie tego, jeśli ktoś chce sie czymś podzielić ok wysłucham ale nie zamierzam z innymi na ten temat rozmawiać.Nie lubie stawać miedzy kimś, jakąkolwiek decyzję bym nie podjeła jedna strona sie zemści. Znam ten typ ludzi, obłudni i fałszywi a to najgorsze co można spotkac w pracy.:(((((
22:05, martyna2525
Link Komentarze (1) »
środa, 15 marca 2006
poddaję się juz !

Niestety miało być inaczej, mialam byś szczera, dobra, cierpliwa. Od jakiegoś czasu biorę znów to dziadostwo, zaczyna mi siadzac psychika zupełnie.Wybudzam się w nocy, z dziwnymi myślami, pojawiają się "te złe mysli", potrafię znowu milczeć godzinami w pracy,potrafię patrzec w dal, czuć chłód mimo wielu rzeczy na sobie i niezależnie od temperatury otoczenia.Czyli wiem że za nastrój odpowiedzialne jest ta pomarańczowa tabletka , może zniszczyć życie jak narkotyki .......to mnie zabija powoli ale konsekwentnie , czuję to - tak poprostu czuję.
Czasem chciałabym móc latać i wyfrunąć stąd bardzo daleko ............widzieć coś wiecej, niż zimny podły świat i takich samych ludzi mieszkających nań.
Moję chore serce nie wytrzymuję dawki tussi, 3-4 kaw, redbula czy inne świństwo.Poprostu czasem czuję jak"zamiera" jakby robiło sobie przerwę i czekało na coś co pozwoli mu przetrwać, a tu nie ma tylko kolejny łyk czegoś by schudnąć a zabic Go. Jak długo bedzie walczyc o mnie, bo ja już przestałam walczyć ..............................PODDAJĘ SIĘ!

21:38, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 14 marca 2006
brak sił by walczyć

Świat się zmienia ja też, zmieniam się i czasem myśle że chciałabym móc zatrzymac choc na chwilę czas, choś czas goi rany. Nie potrafię wiele  nie mogę niestety zmienić wielu sytuacji i cofnąć czasu.
Znowu nachodzą mnie myśli te "złe myśli" - nie chce ich, ten stan kiedyś mnie poprostu zabije i tyle. Nie choroba jedna czy druga  - tylko nastrój. Dziś spacerowałam, dziś był ten dzień kiedy nie powinnam byc sama- zaryykowałam samotny spacer brzegiem Wisły- kocham takie spacery.Czasem stają sie one dla mnie niebezpieczne.
Zaryzykowałam dziś, chciałam pokazać ze nawet w takie dni jak dziś wytrzymam , nie wskoczę pod samochód, nie pójdę pływać, że przetrwam chęć samounicestwienia. Nie udało sie - musialam prosić o pomoc, był ktoś kto pomógł mi wrócić,  zmusił do zażycia jakiś leków, uśpił.Jestem i trwam - ale jak długo - cholera jak długo:(

21:25, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
sobota, 04 marca 2006
Pokój i Miłość
Ciężki dzień -obiad-wymioty-krwotok-szpital-gastroskopia-diagnoza-badania-diagnoza-chęć zatrzymania- powrót do domu- sen.
Ale to jest nie ważne, przez 8 długich lat choroby nosiłam oznakę jej na lewej ręce branzoletke ktora miala mi symbolizować chorobę , powiedziałam że ściągnę ją jeśli już bede zdrowa. Dziś przeciełam i zdjełam i zastąpiłam dwiema z napisem  "miłośc " i "pokój". Traktuje to jako krok ku zdrowiu.
Mam nadzieję że to nie kolejny poryw a coś trwalszego.
22:10, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
środa, 01 marca 2006
rzeczywistość

Jestem skąplikowana - wiem. Właśnie wróciłam ze spaceru długiego, dziś miało być przecież inaczej.Chciałam zamknąć pewnien etap w swoim życiu, mimo że już nie wierzę jak kiedyś, chciałam by początek Wielkiego Postu był czymś innym, czymś co da mi jakąś siłę.Siłę by walczyć o życie. Miał byc dniem zupełnego postu by jutro zacząć rozsądnie. Nie wyszło niestety, jak zwykle nie wychodzi to co chce zaplanować, było ok ale popołudniu przełamałam się była drożdzówka , ciasto,obiad, chipsy, czekolada.....i wc. Cholera !!!
Musiałam wyjść, wiem że tak się nie da żyć, ciągle uciekając - ale chyba za słaba jestem by móc żyć jak inni.
Niby zaczynam dostrzegać ludzi obok, tych ciepłych i tych co pod tą maską kryją jakieś uczucia, zjednuje sobie ludzi dookoła, nawet uśmiecham się i żartuje ale to do określonej godziny X, a póżniej radość i wszystko inne gaśnie, zaczyna się koszmar. I tak codziennie :rano - nadzieja że bedzie inaczej, wieczorem- ból i rozczarowanie.
Tylko niech mi nikt nie mówi że takie życie!

20:10, martyna2525
Link Dodaj komentarz »