Walka z samą sobą, z swoja chorobą -przeciw wszystkim i wszystkiemu.
RSS
czwartek, 26 marca 2009
Idzie wiosna

Wiosnę da sie wyczuć, zamykam oczy i słyszę śpiew ptaków, słysze ludzi. Czekam aż zrobi sie kolorowona ulicach by móc godzinami siedzieć na bulwarach wiślanych i czytać czytac czytać.... o radosći, sensie, śmireci czy smutku.
Od trzech dni jestem " inna" ; nie jem chleba , słodyczy, makaronów,ziemniaków.... kryzys minął. Mogę swobodnie przejsć obok cukierni, czy sklepu. Czuje sie silniejsza psychicznie - dałam radę. Dzis wiem, że nie skończy sie to tak samo jak przez ostatni czas. Nie kupie=nie zjem= nie zwymiotuje.
Jem mniej zdecydowanie, niemam ataków :), nie mam tez sił na ćwiczenia ale to po kolejnej infekcji i powinno sie to zmienić jak dojde do  siebie.
To nie tak, że popadam w kolejną skrajność, chcę poprostu raz na zawsze pożegnac sie z problemami ED. Zakończyć ten rozdział w życiu.
Nie rozmawiam już, na ten temat z nikim,  mędczy mnie ten temat, to jest gdzies gleboko w środku i niech takm pozostanie, bylo mineło - walczę ,wstane i pójde dobrą drogą naprzód.

08:12, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 08 marca 2009
wybaczenie;(

..."tak nie można odchodzić,
tak nie można sie żegnać
bez obawy cokolwiek
bez zdziwienia a jednak
tak nie miożna sie żegnać
tak nie można odchodzić
gdy sie brało ocean jak
jak przy brzegu mam brodzić

nie nie można tak jakgdyby nic nie było
nie nie można tak to w koncu była miłość

choć jesteśmy tacy smutni
tacy biedni,
i nawzajem sobie nijak niepotrzebni, 
tak nie można odchodzić
tak nie można sie żegnać
choć  nie jesteś potrzebny
choć nie jestem potrzebna
tak nie można  sie żegnać
tak nie mozna odchodzić
choćby nie wiem jak było
nie nie ma jak nie obchodzić

nie nie można tak jakgdyby nic nie było
nie nie można tak to w koncu była miłość

skoro nijak
nie umiemy
sobie sprostać
to sprobujmy choć po ludzku
choć sie rozstać
tak nie mozna odchodzić
tak nie można sie żegnać
bez obawy cokolwiek
bez zdziwienia a jednak

tak nie można odchodzić
żeby w oczy nie patrzeć i usłyszeć
wybaczysz? i usłyszeć wybaczam "

T.Kalinowska"Piwnica pod Baranami"

13:35, martyna2525
Link Komentarze (2) »
piątek, 06 marca 2009
p-o-g-r-a-n-i-c-z-e
Te ostatnie 2 tyg były trudne, a nawet bardzo trudne pogmatwałam swoje życie w sposób konkretny i ostateczny. Zaszalałam na całego " eksperymenty", przed którymi ostrzegam zawodowo, zostały sprawdzone i rzeczywiście SZKODZĄ. Nigdy wiecej.
Czuje sie kolejny raz jak ktoś, kto przegrał wszystko. Nie zamierzam sie nad sobą litować wypisując, jaka jestem " biedna i wogóle''jestem podła i nie mam skrupułów.
Mój terapeuta by sie ucieszył " że zachowanie bulimicze ustały, ale nie jest pani jeszcze zrdrowa" no i i nie czuje się " prosze pana"zdrowo" zwlaszcza, że sypiam na lekach po 3 godz na dobę.Czuje się jakby swoje zycie przegrała w karty z diabłem kilka lat temu. Od kilku lat jest tak jakby nie było to moje życie, nie moje plany, marzenia, nie mój świat.
A najgorszy chyba jest wstręt do siebie i nie to, o dziwo, nie  do swojej fizyczności a do tego, jakim jestem człowiekiem i co robie.Z roku na rok nienawidze siebie bardziej, nie spełniłam wymagań  i oczekiwań swoich i innych- nie sprostałam życiu.
13:06, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 05 marca 2009
" pogrzeb"

dziś " pochowałam" kogoś . W moich marzeniach i snach, także w rzeczywistości. Poszłam za glosem rozsądku i wyboru własnego.Choć rozsądek zadecydował serce jeszcze płacze i smutno mu.
Zdaje sobie sprawę, że coś musi się skończyć by coś innego mogło sie zacząć, nic nie trwa wiecznie ( chyba że " moda na sukces")

07:35, martyna2525
Link Komentarze (1) »
środa, 04 marca 2009
przemyślenia
Tak ostatnio dużo myśle w drodze do pracy. 1,5 godz  to duuuuuużo czasu. Po tych ostatnich przeżyciach, po kilku rozmowach z różnycmi ludzmi, doszłam do wniosku, że  żeby wypłynąć trzeba odciąć to co nas ciągnie w dół.Przeszłości nie da sie wymazać, ludzi pozbyć, ale warto zastanowić sie jak żyć dziś i teraz, budować przyjażnie i związki na mocnych fundamentach , które są obopólne.Starać sie unikać i nie dac stłamsić " wampirom energetycznym", zamknąć sprawy dotej pory nie zamknięte. Stanać na nogi i poprostu żyć bo jutra może nie być.
22:32, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 03 marca 2009
wady nasze, wasze ....
Tak ostatni sie zastanawiam dlaczego ciągle ludzie stękają i narzekają, i ciągle jest zle, choć do końca nie jest to prawdą. Mówiąinaczej a inaczej robią, mówia " nie mam kasy" ale jadą na wakacje na Riwierę, mówia "jedzenie drożeje" a w koszu pełno przeterminowanych  artykułów spożywczych.....   do jednego wniosku doszłam czym wiecej jęczysz ( z kazdego powodu: kasy, pracy , zdrowia, małżeństwa, samotności...) tym mniej ludzi cie słyszy, nie żeby mmieli złe intencje, ale poprostu traci to na autentyczności,a jeszcze gdy dochodzą do tego inne czyny niż słowa.Tylko gdy naprawdę cos sie bedzie działo, nikt nie zareaguje bo miał serwowane to latami.
18:37, martyna2525
Link Komentarze (1) »
niedziela, 01 marca 2009
trudne wybory
Ciągle mam z nimi problem, czy powiedzieć to co myśle w sposób delikatny czy męczyć sie z myślami uszczęsliwiając na siłe. Zazwyczaj mówie to co myśle, choć staram sie wyważyć słowa, choć nie zawsze to mi wychodzi.jak wiele w życiu rzeczy.
Najbardziej mnie bawi, kiedy wydać by sie mogło dorośli ludzie odpowiedzialni, majacy sie za " coś" , rzucają " focha" jak dzieci z przeczkola, " biorą zabawki i idą do siebie"- ot tak koniec gadania. Na szczęscie wiekszość znajomuch mam takich, którzy potrafią zachowac sie i wtedy można porozmawaiać, nie mysląc zebedzie foch i koniec. 
  
18:59, martyna2525
Link Komentarze (2) »