Walka z samą sobą, z swoja chorobą -przeciw wszystkim i wszystkiemu.
RSS
sobota, 29 kwietnia 2006
zacząć żyć

Wiem, wiele już o życiu choć mądrośc życiową zdobywa się doświadczeniem i wiekiem.Wiem, że trzeba zdecydowac się w którą stronę trzeba iść tak jak kiedys spiewał Rynkowski " na rozstaju dróg.." własnie ja stoję na takim rozstaju.....ciągle pytania, ciągle myśli przebiegające przez głowę.Jakże ważne są w naszym życiu fundamenty- czyli wychowanie, dzieciństwo. To co wpoili nam rodzice, owocuje przez cale życie - tworząc kalekę życiowego lub trwardego człoweka.Tak jak fundament domu, jesli jest słaby to dom runie, jesli fundament człowieka jesł słaby załamie się. Dom można zburzyć i zbudować od nowa na mocnych podstawach, tylko nigdy juz ten nowy nie bedzie starym ......z człowiekiem jest podobnie jeśli sie zniszczy go, choć może przy ciężkiej pracy uda sie go odbudować, nigdy już nie bedzie tym samym co kiedyś. Musze zacząć żyć własnym życiem i własnymi marzeniami nie innych.Nie w takim wymiarze jak do tej pory inaczej, mądrzej, ozsadniej .Okres choroby nauczył mnie wiele i pewnie wiele przedemną jeszcze ale ode mnie zależy jaką drogę pójde...czy stocze się do tych 30 kg i do grobu, czy zdołam się wogóle stoczyć, bo czasem bywa różnie w tym życiu , czy wybiore i przyjmę pomocną dłoń wyciąganą w moim kierunku.MÓJ WYBÓR -PIERWSZY ŚWIADOMY...

21:15, martyna2525
Link Komentarze (1) »
niedziela, 23 kwietnia 2006
Piękny słoneczny dzień , który dziś przyszedł przyniósl mi nadzieję że jednak są ludzie którzy widzą coś więcej niż cyferki i liczby zamiast innych. To pomaga i napawa optymizmem że może bedzie lepsze jutro co?
13:39, martyna2525
Link Komentarze (1) »
środa, 19 kwietnia 2006
krótka chwila
To już chyba koniec tamtych czasów- czasow uśmiechu, beztroski........Wczoraj przesadziłam z tabletkami, ale nie na tyle by zniknąć - zreszta wiedziałm ze za malo to było. Myślałam ze sie wyśpię - też sie nieudało, cała noc w łazience, niewiele pamietam - ale chyba nie warto pamiętać
22:39, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 17 kwietnia 2006
nowy etap
Od jutra 2-3 dni na wodzie i sokach. KONIEC!
17:04, martyna2525
Link Komentarze (2) »
sobota, 15 kwietnia 2006
moja fizycznośc ;/
Mój świat znowu jest inny, moj wewnetrzny świat. Przytyłam kolejne 3 kg. kolejne . Ważę już prawie dwa razy tyle co moja waga najniższa, organizm szaleje, w tak krótkim czasie takie skoki. Wypadają mi włosy garsciami, kruszą sie zęby,wszystko mnie boli, o fizyczności nawet nie wspomnę - bo skóra nie jest z gumy.Już wiem co to celulitt, rozstępy......wiem.Obiecałam komuś, że wiecej postaram się nie brac tussi, wiem co mi zrobił wczesniej, wiem, że nie byłam sobą, nie czułam i nie odczuwałam, żle sie czułam -byłam nieobliczalna.Mam ochotę straszną ochotę by wziąść  zaponieć - i dojść do 40kg- tylko tyle , reszta nie ważna. Tylko tyle ani deka wiecej ani deka mniej.  
Czy tak dużo chcę ............żle się czuje a nadal musze grać swój teatr życia. Część osób mnie otaczających myśli, że już jestem zdrowa - i chwała za to.Przynajmniej nie pilnują i nie zwracają uwage. Przed resztą staram się grać jak mogę, że jest wszystko ok, w jak najlepszym porządku. Jest jedną osoba, ktora nie chce okłamywac i dlatego staram sie unikac tematu. Musze tak ..................bo moje mysli znowu świrują.
19:31, martyna2525
Link Komentarze (1) »
piątek, 14 kwietnia 2006
wiara -nadzieja- miłość ...

Każdy ma swój krzyż, który niesie do wieczności...
20:15, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 11 kwietnia 2006
LIST DO BOGA

DROGI BOŻE

PISZĘ KILKA SŁÓW.....ZNASZ TĄ PIOSENKĘ PRAWDA? TYLE RAZY CI JĄ SPIEWAŁAM.....BYŁAM DOBRA WTEDY, PRZYNAJMNIEJ STARAŁAM SIE BYĆ DOBRĄ...DLA INNYCH, STARAŁAM SIE TAK BARDZO SIĘ STARAŁAM BY NIKOMU NIE WYRŻĄDZIĆ KRZYWDY NIKOMU - TYLKO SOBIE. WIERZYŁAM, ŻE DASZ MI TO O CZYM MARZĘ, A TO CO DLA MNIE JEST NIEDOWYKONANIA, INNI NIE DOCENIAJĄ. LOS SPRAWIŁ, ŻE PRZYCHODZĄC NA TEN ŚWIAT OBDARZYŁEŚ MNIE " ZNAKIEM ", KTORY MI BEDZIE PRZESZKODĄ DO SAMEJ ŚMIERCI.TY JESTEŚ LEKARZEM DUSZ, A LEKARZE OD CIAŁA DZIWILI SIĘ ILE JEDEN CZLOWIEK- MŁODY- MOŻE MIEĆ JEDNOSTEK CHOROBOWYCH I JESZCZE SIĘ UŚMIECHAĆ. UŚMIECHAŁAM SIĘ I WIERZYLAM ŻE SKORO CHĘ MIEĆ WŁASNĄ KOCHAJĄCA RODZINĘ KTÓREJ NIE MIALAM , MOŻE ZALOŻYC RODZINNY DOM DZIECKA.....POMÓC TYM MALUCHOM, DAC IM MIŁOŚĆ, KTÓREJ KIEDYŚ ZABRAKŁO DLA MNIE, A TERAZ MAM JEJ W SOBIE BARDZO DUŻO.WIESZ JAK BARDZO I DŁUGO O TYM MARZYŁAM, WIESZ JAK PŁAKAŁAM JAK MI ZABIERAŁEŚ NADZIEJĘ KOLEJNYMI WYNIKAMI BADAŃ? WIESZ JAK CZESTO PŁACZĘ TERAZ GDY WIDZE MOJE NIEOSIĄGALNE MARZENIA U INNYCH? WIESZ JAK MI JEST ZLE Z TYM WSZYSTKIM? DLACEGO TAK JEST ? DLACZEGO?

18:46, martyna2525
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 10 kwietnia 2006
gdzie jest cel?

Czuję sie zagubiona jak nigdy chyba,bo świadoma w tym zagubieniu.Staram się żyć chwilą, nie zastanawiać sie nad rożnymi rzeczami. Przyjmowac dzień takim jakim mi jest dany - tak poprostu.Ciężko jest się pozbierac jak nie wierzy sie w nic, chcialabym uwierzyć - nie zawsze potrafię. Szkoda że uwierzyłam w te magiczne tabletki- swiadoma zagrożeń, uwierzyłam. Zniszczyły moją psychikę, były chwile że czułam sie zamknięta za szybą i widziałam ludzi i wiedziałam co mówią ale ich nie słysząłam nie rozumiałam.Czułam sie jakbym była  kimś innym ...zabiłam siebie juz dawno , nie potrzebowałam do tego metod, zabiam wszystko co było dobre we mnie, zostały wątpliwości...

18:41, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 09 kwietnia 2006
czy to naprawdę ja?
 ktoś powiedział
''życie trzeba dograć do końca''
wiem tylko że ostrze cierpienia
choć nie ma żadnej skazy uderza
za każdym razem celnie i boleśnie

z uczucia bólu tworzę swoisty katalog
przykrych doznań dzieląc jednocześnie
na te bardzo uciążliwe i na te mniej

prawda choć daleka bywa  często
poszatkowana przez czas to i niepełna
stanowi dla mnie wyjątkowe pocieszenie

myśli moje już dawno pochowałam
w zawiłych zakamarkach duszy
siły brakuje by zostać z rzeczywistością
która choć namacalna wciąż ucieka
chowa się w cieniu wymyślonych podobieństw

czuję że jest dobrze ale nie tak
by starczyło wiary  że nie wróci
prawdopodobieństwo ogromnych cierpień..






Boje się tak strasznię boje się przyszłości, życia, samotności ...może i starości...
15:36, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 02 kwietnia 2006
nie płacz, że coś się skończyło tylko uśmiechnij się, że się to przydarzyło
Przepłakałam całą noc,nie mam sił już tak żyć, nie mam sił rano wstać. Zraniłam kolelny raz osobę , która jest mi bliska, osobę która poświeciła mi czas, dała poczucię bezpieczeństwa.Sprawiła, że czułam się potrzebna - czasem czułam się potrzebna- a ja kolejny raz cios w samo serce.Nie chce tak żyć...
08:55, martyna2525
Link Komentarze (1) »