Walka z samą sobą, z swoja chorobą -przeciw wszystkim i wszystkiemu.
RSS
niedziela, 19 kwietnia 2009
zaufanie

Dlaczego nie ufam ludziom?
dlaczego nie ufam sobie samej?
Nie wiem czy tak poprostu potrafie sie otworzyć na innych ?na siebie? tak myśle czy życie polega na ciągłych pragnieniach czegoś co jest nieosiągalne ? coś, co staje sie snem i modlitwą zarazem?
Czy wstajac codziennie mamy nadzieje, że to dziś nastąpi, a kładąc sie spać -pozostaje smutek i jakże wielkie rozczarowanie.
Mimo, że od moich potyczek z złem tego świata mineło kilka lat, wiem, co jest dobre dla mnie, a co nie, wiem wiecej niż kiedyś. Zdaje sobie sprawę z konsekwencji stosowania półsrodków i tak przemawia przeze mnie chęć uzyskania SUKCESU. To nie jest zdrowo-rozsadkowe podejscie.

21:53, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
sobota, 11 kwietnia 2009
wyrzuty sumienia
wyrzuty sumienia potrafią zamęczyć, nie pozwalają zasnąć, nie pozwalaja sie cieszyć z tego co dziś i jutro. Ciągle pamiętam to co wczoraj.Ciagle przesuwa mi sie w głowie ten sam film, z tamtego wydarzenia. CIĄgle i ciągle - nie umiem ich wyrzucić z siebie.
Nie rozmawiam o tym, nie chcę - zachowuje dystans, nie jestem gotowa by o tym mówić, by  zaufać. Ponoć nie jesteśmy samotną wyspą- może to jednak nie dotyczy wszystkich? może ja  jestem?! może musze nauczyć sie z tym żyć? może mój kiedyś poukładany świat, ktory runął kilka lat temu nigdy nie odbuduję.
Czasem myśle, że rano już sie nie obudze. Czym częściej mi sie zdarza nocny atak astmy tym większy jest lęk i obawa przed kolejną nocą. Może kiedyś przestane pisać bo nie bedzie mnie juz rano?....
19:30, martyna2525
Link Komentarze (2) »
środa, 08 kwietnia 2009
boli mnie głowa

... od oglądania wiadomości, od kryzysu, od niewyspania,od zmeczenia.
Czuję sie potwornie zmeczona i taka nieobecna.
Święta tuż, tuż  a ja ich nie czuje. Jedynie co czuje i czego pragne to sen. Móc przespać kilka dni, nie myślec nie czuć, nie zastanawiać sie nad tym nad czym sie zastanawiam dniami i nocami. Praca nie pomaga oderwać sie od tego, fizyczna nie bardzo, nad inną nie mogę sie skupić.
Czy jestem już szczęśliwa?
Czy pokochałam siebie?
Czy umiem to zrobić?

chyba ciągle nie:(

chyba nie umiem nie potrafie, czasem wydaje mi sie że juz byłam w tym miejscu , czułam już to samo, czułam ten sam lęk, ból , te same łzy płyneły. Świat kolorowy przybiera szare barwy, za szybą inaczej widać. Śnię bajkowo o smokach, krasnolódkach, o dziewczynce.......mogłabym spacerować lub leżęć na słońcu by ładować nadszarpnięte akumulatory, byle by tylko nie myśleć.

21:23, martyna2525
Link Komentarze (1) »
niedziela, 05 kwietnia 2009
jako tako

Śpiew ptaków , słońce w końcu, tak długo oczekiwane. Praca na świeżym powietrzu odpęża i dodaje sił .
Moje plany wakacyjne stoczyły sie na dno, tak poprostu i chyba wiecej sie nie podniosą.
Spaceruje i ruszam sie jak nawiecej, śpie nie wiele, to takie wiosenny czas, gdzie życie budzie się , świat zaczyna oddychać. Kolory sa świeże, jeszcze nie zepsute.... lubię wiosnę.
Tysiące myśli mi przez głowe przepływa,  a ja nie mogę zatrzymac zadnej z nich, czasem czuje sie jak automat, który " robi bo musi", wstaje i zasypia pokonuje 30 km rano do pracy , w różnych warunkach, 8 godz wśród ludzi, ludzi, ludzi.... ta sama droga do domu, kilka spraw do zalatwienia i znowu sen.
Życie, gdzieś daleko  sie toczy, a ja ..........tylko egzystuję.

Schudłam  2 kg w 4 dni, wynik mnie satysfakcjonuje, tylko pojawiły sie mi znane wyrzuty sumienia po zjedzonej kajzerce.  :(

14:37, martyna2525
Link Dodaj komentarz »