Walka z samą sobą, z swoja chorobą -przeciw wszystkim i wszystkiemu.
RSS
niedziela, 28 czerwca 2009
determinacja
No cóż , chyba moje ciało juz zrozumiało - że umysł jest bardzo zdeterminowany i on rządzi.Kiedy sięgam co sprawi że poczuje w ustach przyjemny smak- jak dobrze znany - mam przed ocami tą postać wielką, którą zobaczyłam wtedy w szybie wystawowej. I to działa.
Nie jest tak że nie jem, jem, i to aż 5 posiłków . Racjonalnie i wzorowo, kolorowo i zdrowo. Ale pilnuję sie na każdym kroku bo "ją" widzię.

...siat7.200
21:16, martyna2525
Link Komentarze (2) »
sobota, 27 czerwca 2009

I nadal nici z nauki na ten egz, ale za to obejrzałam " Samotność w sieci" :)). Zamukam sie we słasnym M, i mam gdzieś reszte świata. Po całym tygodniu bywaniem w domu jako gość, albo korzystajac tylko z sypialni i łazienki chcę mieć  te 2 dni dla siebie. Sobote poświecam zazwyczaj na prace domowe + ogrodowe. Własnie robiłam przetwory z truskawek na " cięższe czasu" gdy śnieg przykryje kołdrą okolicę - poczuję odrobine lata.A niedziela, no coż juz nie chce mi sie nigdzie wychodzić - che odpoczywac tak jak lubie i jak potrzebuję . ....
Póki co mam za sobą 2 tyg intensywnych imprez u mnie, grilów, imienim , urodzin etc wszyscy juz zobaczyli jak sie urządziłam, ( przynajmniej ci którzy mieli zobaczyć) wiec teraz juz planuję jedynie spokój.....

19:11, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 25 czerwca 2009
dlaczego?

Kiedys uwielbiałam śpiewać - dlaczego teraz tego nie robię?  prowadziłam własna grupę dzieci muzycznych. Dlaczego teraz nie?
Kiedyś uwielbiałam spacerować po górach - tym razem wiem dlaczego wiem że NIE.
Kocham wodę, choć boję sie jej nieograniczonych możliwości- 2 lata temu pokazała mi swoją siłe.
Dlaczego nie robie tego czego pragnę ? tylko " stękam".
Idę po gitare...

21:43, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 23 czerwca 2009
Wzieło mnie na wspomnienia, deszczowa pogoda sprzyja takim zajęciom. Zamiast uczyć sie do egz ja robię wszystko inne :) Przeglądałam zdjecia, te  z cudownych wakacji z przyjaciółmi, góry ( kiedy jeszcze mogłam po nich do woli biegać) jeziora ( łódki i żagle - cudnie) morze..... Wypady pod namioty , ogniska, gitara i śpiew .. Jak ja tęsknię za tamtymi chwilami. Za tym wszystkim, tą wolnością na szczycie gór - gdzie można było oddychać pełną piersią, za morzem i zachodem słońca, za piaskiem i za słońcem. Znalazłam też zdjecia moich " byłych" kochanych i bliskich mi ludzi, kogoś kogo nie ma już wśród nas- wolał odejść przedwcześnie [*]. Oglądałam zdjecia z najgorszego okresu choroby, choć chyba na tych zdjęciach to nie ja - taka nie jestem podobna do tamtej dziewczynki. W radio leci " Kraina Łagodności" ja z zieloną tea, poddaję sie wspomnieniom......
22:14, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 21 czerwca 2009
mozaika

Muśle że juz czas poskładac mozaikę, którą rozsypałam. Już czas poukładac to co zostało zaburzone.Po nieprzespanej nocy, powinno byc łatwiej.
Rozmowa czasem pomaga. Można z niej cos wyciągnąć dla siebie, bo nie chcę juz rozkminiać swojej przeszłości. Cóż chyba czas wziąść odpowiedzialność za swoje czyny.


Boże,daj mi siłę
                             bo sama sobie nie ufam...
Daj słuch,
                             bo choć go posiadam,nie słucham..
Daj wzrok,
                             bym mogła podążać twoimi ścieżkami
Daj rozwagę,
                             by móc właściwie kierować swoimi umiejętnościami,
Daj radość,
                             aby móc doceniać wartość każdej chwili,
Daj przyjaciół,
                             którzy by zawsze ze mną byli,
Daj wiarę,
                             która podobno góry przenosić umie..
Daj miłość,
                             bo podobno ten kto kocha-rozumie,
Daj odwagę,
                             by nie bać się stanąć po właściwej stronie
Daj siłę,
                             by móc walczyć w swojej obronie..
daj choć część z siebie
bym mogła zrozumieć
czemu jesteś tam-w niebie
a nie tu na ziemi, gdzie inni szukają Ciebie..

znaleziono  http://www.wierszykipoprostu.zafriko.pl/

17:20, martyna2525
Link Komentarze (1) »
piątek, 19 czerwca 2009
paskuda
Poczułam się obleśnie, gdy waga sięgneła ..siąt 2,800 to już było mega przegięcie. Przechodząc ulicą zamykam oczy by nie widzieć siebie w szybach wystaw czy drzwiach autobusów. Nie mogę.
Nie mogę spać, jadam zupy małą łyżeczką od kilku dni - zje sie wtedy zdecydowanie mnieji szybciej sie człowiek nasyci - uczucie sytości wraca po ok 20 min, wiec prawie wtedy kiedy człowiek kończy niewielką miseczke zupy.
Zresztą ostatio wodę z cyrtyną tak próbowałam i też zadziałąło. I dziś już jej ...siąt 8,800, ale i tak dużo za dużo jeszcze :(
21:44, martyna2525
Link Komentarze (1) »
niedziela, 14 czerwca 2009
już wiemmmmm
Już wiem, w zasadzie wiedziałam to od bardzo dawna -tylko nie zawsze to
"coś " można ubrać w słowa. Po przeczytaniu pewnej pracy na temat samookaleczeniu sie kobiet, już wiem. Niestety jestem jedną z nich , tych młodych , dojrzałych biznescoś tam... , tych co na zewnątrz starają sie być macho i silne, i niezależne, zbuntowane, AMBITNE,przez których życie przemawia PERFEKCJONIZM.A w zaciszu własnego JA, własnego mieszkania, własnego kąta niszczę się. Każdy stres każdą niewiadomą , każdy niepokój odreagowuje w ten sam sposób i tak samo, one również poprzez ból wymiotowania, nacinania skóry, przypalania papierosem. Ból fizyczny nie zagłuszy psychicznego, nie rozwiąże problemów, nie naprawi ludzi, nie zmieni świata... nie sprawi że staniemy się lepsze.Skoro to już wiem dlaczego to nadal robię?
pogoń za 40 kg gdzieś sie zatarł, a zastąpił go inny cel a w zasadzie sposób. I chyba jest bardziej niebezpiecznie niżkiedys . Cel 40kg jest realny do osiągnięcia, ale sposób " radzenia sobie" nie ma końca nie ma co osiągnąć. Zostaje pustka, nicość   w zaciszu własnego M zawsze w nocy przy blasku książyca .... to cobie robie... 
13:21, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 11 czerwca 2009
Urlop urlopem

I faktycznie szaleje, bawie sie i wiecej sie śmieje.Po ciężkim weekendzie gdzie stan napięcia wewnętrzengo w pewnym momencie był duży by nie powiedzieć bardzo duży, myśląć tylko o jednym - a sytuacyjnie nie dało sie niczego zrobić . Ulzyło mi w pon , wtorek środe i dzisiaj, przerzygam reszte życia,a jak nie moge robie sie rozdrażniona.
Najpodlejsze jest to że nie powstrzymałam sie w własne urodziny imieminy, chyba juz nic nie powstrzyma te lawine szaleństwa.A obrzęki mam takie ze nie mam jakich butów założyć by mi było wygodnie, do kolan w zasadzie cała - paranoja znowu skończę na SORze.

20:20, martyna2525
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 08 czerwca 2009

Upragniony urlop, odpocząć zastanowić sie, zabawić i poszaleć. Tydzień urlopu powinnien wystarczyć.
Tak więc jak narazie , wypoczywam,


                                       griluję,

                                             tańcze,

                                                 szaleje ....

15:44, martyna2525
Link Komentarze (1) »