Walka z samą sobą, z swoja chorobą -przeciw wszystkim i wszystkiemu.
RSS
środa, 26 lipca 2006
podwójna JA
Czuję jakbym prowadziłam podwójne życie, jakbym była dwiema osobami na raz. Z jednej strony zawód , który uprawiam sprawia że muszę być odpowiedzielna za wielu ludzi,( a przecież nie umiem odpowiealną być za siebie?!)musze wiele rzeczy zrobić sama, czyli proza życia.Uśmiecham się , żartuję, czasem krzyczę ( jeśli jestem przepracowana), gram miłą bezproblemową  osobę. Może już trochę szaleństwa wróciło i ukrywam się za tym wszystkim. W pracy, na uczelni nie wiele wiedzą o mnie ...to taka ją w lepszym wydaniu. Jestem taka jaką chcą bym była, chcą uśmiechu - śmieję się, powagi - jestem poważna. Tak miją dzień za dniem..
Druga ja spędza wieczory płacząc, spędza minuty zwracając wszystko co zjem, spędza każdą sekunde myśląc o kaloriach i kg.Nie chcę by wróciło to co kiedyś, ale znowu pojawia się liczenie, przeliczanie, oszukiwanie siebie własnego brzucha " że przecież już jadł" - tylko kiedy?.Znowu jabłko i nic . Znowu woda i nic ... znowu kupuję i gromadzę artykuły i książki o Ed. Czyli co wrcam do początku? znowu bedzie ten koszmar? Wiem chcę ważyć 40 kg. ale nie chce 31 - juz nigdy nie chce.
JAK MAM WYDOSTAĆ SIĘ  TEGO BAGNA NO JAK??!!!
21:32, martyna2525
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 24 lipca 2006
Zmęczona jestem strasznie zmęczona , upałami ,dziś torsjami jeszcze....nadmiarem obowiązków tym wszystkim co mnie otacza i co sprawie że czuję się często bezradna.Moje ciało jest zmęczone, jest go tyle że upał sprawia mi ból fizczny , mój umysł też jet zmeczony....wiem miałam zrobić wiele rzeczy przez ten czas i co nie zrobiłam, nie moge sie zmusić do czegokolwiek poprostu.
Wczoraj byłam nad wodą, piękne słońce ciepła woda , tłum ludzi i ja - musiałam sciągnąć rzeczy bo bym conajmniej dziwnie wygladalam. Zostałam z stroju kąpielowym widziała wzrok ludzi, czułam się jak słonica w składzie porcelany..... poprostu nie mogłam na siebie patrzeć , lustro mi nie było potrzbne, widziałam to w odbiciach ludzkich twarzy.
Jak ja mam pojechac na urlop nad wodę??? no jak, jak nie pokonam tego nie pojade - wycofam się. Cały czas myslec o jednym i czuc sie tak samo to nie urlop.

NIENAWIDZĘ SIEBIE !!!!
21:23, martyna2525
Link Komentarze (1) »
wtorek, 18 lipca 2006

Zdecydowałam się, chyba to jest pierwsza poważna decyzja od roku, może i pierwsza poważna w życiu. Nie jestem jeszcze skora do leczenia ed, ale chce wyjśc z innych rzeczy.Jeszcze nikt nie wie, nie chciałam zapeszać. Po chandrze sobotniej było mi żle, wiedzialam że coś musze zrobić coś sensownego. Ostatnio wpakowałam się powtórkowo w tussi znowy było 6-8 talb dziennie, przy upale ponad 30sto stopniowym i 4-5 kawach serduszko robiło przerwy.Dodatkowo serowanie innych dodatków miało ogromny wpływ.
Wiec poszłam z ciężkim sercem, bo mnie tam prawie znają, wiedza kim jestem i co robię. Często spotykałam ich po drugiej stronie w pracy zawodowej.
Wiedzialam, że eteraz albo nigdy, bo kolejny raz zrezygnuję.
Udało się,mam plan leczenia - zakwalifikował mnie. Może się tym razem uda i nie umrę zanim zdecyduję się na ostateczną walkę z ed.

20:57, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 17 lipca 2006
twarz

Na niej wypisana jest nasza droga przeszłości, to co nas już spotkało i co nas spotyka w tej chwili. Na niej wypisana jest radość ból żal gniew i łzy... Niektórzy z nas zakładają maskę by ukryć prawdziwe " ja" .Bohaterem jest ten , kto nie zakłada jej , kto daje sie poznać bez pozorowanych ról, gestów i słów- wyuczonych , wyczytanych , zapożyczonych. Kto umie się smiać i płakać , kto jest ludzki.
Zawsze przygladam się ludziom jadąc tranwajem , autobusem, spacerując patrze na ich twarze  czy ich uśmiech jest szczey , czy te bruzdy na buzi zadało zycie? Spotkałam dziś starsza panią piękna była mimo wielu marszczek i swojego wieku 80 lat. Chciałam ją zapytać czy dużo ją spotkało złego w życiu? czy dużo płakała?  nie miałam odwagi zapytać. Kiedys słyszałam , że im nie było łatwo ale teraz nam też nie jest.
Ja  patrząc na swoją twarz co widze?


                        duże niebieskie oczy- które się boją  jutra;
                        
                  
                   gładką buzie - zresztą często to słysze...

                   tylko ten czas zniszczy wszystko ...już wkrótce - niestety

                   włosy, kiedyś byly geste i długie - wszyscy się zachwycali teraz
 
                   sie nie zachwycają, bardziej kulturalni nic nie mówią, reszta
 
                   zwykle  co ci się stało? gdzie ci sie podziały włosy? no tak to te

                   farbowania częste, czarne białe rude...., to dlatego że nie

                                                                                  jesz....

             

  na mojej twarzy nie widać cierpienia  i dobrze bo dzis zrobilam krok w  
  dobrym kierunku.

20:37, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
sobota, 15 lipca 2006
Boże jak ja siebie nienawidzę, za to kim jestem i co robie!dlaczego nie pozwalisz mi poprostu odejść?tak poprostu , tylko karzesz mi żyć tu wśród tych wszystkich ludzi, dla ktorych jestem tylko zerem. Jaki masz w tym plan? oświeć mnie ...bo dłużej tak nie mogę.
22:09, martyna2525
Link Komentarze (1) »
gwałt?!
Jak ma czuć sie ofiara? jak gwałt zadany na psychice bardziej boli niż gwałt zadany na ciele.GWAŁT TO GWAŁT!!!


















dlaczego ?????pytam dlaczego?
17:31, martyna2525
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 10 lipca 2006
nicość
Wpadłam na pomysł ostatnio , po co mają być widoczne ślady na rekach i nogach po płaczącej duszy? no po co?nie chce by ludzie, wiedzieli że mi żle, nie chcę by widzieli że coś nie tak jest - niech widza maskę uśmiechu nawet przez łzy - ale zawsze to uśmiech.
zamiasy używac" sprzetów ciężkich" i zostawiać sobie blizny i slady , ktore i tak się pieknie wygoiły przez ten czas abstynencji. Używam zwykłych najgrubszych igieł 1.2 dostępnych bez recepty w aptece ..........zyła i ciepła woda......... czasem pomaga - na pewno nie daje takich śladów jak innei " można normalnie funkcjonować".
jem a raczej żre i nie radze sobie z tym ciągłym uczuciem głodu i tyję w zaskakującym tepię ............1..2..3..4...5...10......15.......kg. nie przezyje więcej ani grama wiecej
21:49, martyna2525
Link Komentarze (1) »
niedziela, 09 lipca 2006
bardzo tęsknie...

"Czy zauważyłeś, że najmocniej tęsknimy za tymi, którzy są tuż obok nas, a my nie możemy ich mieć? Najbardziej brakuje nam tych, którzy są prawie namacalni. Czy zastanawiałeś się kiedyś, co boli bardziej - powiedzieć coś i żałować tego, czy nic nie powiedzieć i tego żałować? Myślę, że najtrudniej jest mówić o najważniejszych rzeczach. Wstydzimy się ich, gdyż słowa umniejszają je. Sprawiają, że to, co w naszej głowie wydawało się wielkie i wspaniałe, po wypowiedzeniu staje się okrutnie zwyczajne. Nie bój się mówić ludziom, że ich kochasz. Jeśli to zrobisz, oni mogą złamać Ci serce, ale jeśli nie, Ty możesz złamać ich. Czy kiedykolwiek postanowiłeś nie wiązać się z kimś z obawy, że stracicie to, co do tej pory was łączyło? To Twoje serce decyduje, kogo kocha, a kogo nie. Nie możesz mu mówić, co ma robić. Ono samo wybiera. Wtedy kiedy najmniej się tego spodziewasz, a nawet wtedy, gdy tego nie chcesz... Czy kiedykolwiek pragnąłeś kochać kogoś całym sobą, ale ta druga osoba za bardzo się obawiała, by Ci na to pozwolić? Zbyt wielu z nas pozostaje zamkniętych, gdyż za bardzo się boją. Boją się, że zacznie im zbyt mocno zależeć, albo ze strachu przed tym, ze drugiej osobie zależy mniej albo wcale. Czy kiedykolwiek kochałeś kogoś, kto zupełnie nie miał o tym pojęcia? Czy byłeś kiedyś zakochany w swoim najlepszym przyjacielu i musiałeś spokojnie patrzeć jak budziło się w nim gorące uczucie dla kogoś innego? Czy kiedykolwiek zaprzeczyłeś swoim uczuciom, gdyż strach przed odrzuceniem był nie do zniesienia? Kłamiemy, kiedy się boimy... Boimy się tego, czego nie znamy, boimy się tego, co pomyślą o nas inni. Ale za każdym razem to, czego się boimy rośnie i staje się silniejsze. Życie samo w sobie jest ryzykiem i czasami wymaga od nas skoku w przepaść. Nie bądź osobą, która musi patrzeć w przeszłość i zastanawiać się, co mogła mieć i zrobić... Nikt nie czeka wiecznie..."

gdzieś zaczytane ....

17:38, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
piątek, 07 lipca 2006
zle się czuję w mojej skórze
kogo ja oszukuję?? siebie Ciebie , innych?otoczenie ? chyba wszystkich. Jeśli jest taki dzień jak dziś i taka noc jak wczoraj ciężko jest wracać do rzeczywistości. Czasem czuję jakbym powoli i bardzo boleśnie umierała....moję cialo coraz częściej krzyczy " dość"a ja mu na to " prosze jeszcze nie teraz , nie jest włąściwy moment" . Wcześniej przynajmniej co jakis czas pojawiała się myśl o terapii - teraz już nie ma takich myśli. Częsciej są by sobie pójśc do krainy wiecznego spokoju niż to by się leczyć. Nie chcę sie leczyć - nie pomoże mi to - znam siebie . Choroba zmienia mnie badzo z radosnej dziewczyny stałam się rozhisteryzowanym wielkim wielorybem. Nie ważne co mówią inni- ważne że tak jest , to jest rzeczywistość i moje życie.
ten widok widzę codziennie i codziennie z nim walczę , walcze i obiecuję sobie nigdy wiecej ostatni dzień taki , ostatnie raz i co? i jutro jest to samo, codziennie jest to samo ......

to jest prawda, gorzka prawda ...nikt na mnie nie czeka ........
ok zakładam maskę dna codzienniego i wychodzę...
19:36, martyna2525
Link Komentarze (2) »
środa, 05 lipca 2006
ciiiiiiiiiiiii
Dziś miałam ciężki dzień, zamieszanie w pracy ciągle coś ktoś chciał - wiem że nie mogę się odciąć od ludzi- niestety.Przynajmniej sesję zamknełam ;).
 Nie lubię okresów urlopowych, pracujęmu na 2-3 etatach by dotrwać na swoją kolejkę - padamy na twarz. Ja dziś padałam - ale teraz jest lepiej.Zrobiłam sobie wędrówkę po mieście a właściwie po aptekach i zrobiłam zapasy " cudownego środka". Wiem ,że to głupie ale do końca wakacji i rzucam to. Już wiem, że potrafie - wytrzymałam pare miesięcy. Przez ostatni czas przytyłam 5 kg. To bardzo dużo jak dla mnie. I musze coś z  tym zrobić. Ale jak dojde do tego co chce - OBIECUJE KONIEC Z TYM DZIADOSTWEM !!!
22:59, martyna2525
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2