Walka z samą sobą, z swoja chorobą -przeciw wszystkim i wszystkiemu.
RSS
środa, 30 sierpnia 2006
wróciłam i było bosko

Morze ...zachody słońca , plaża , troszke słońca......
A ja nadal nie umiem mówic o tym co w środku .........
Nie potrafię powiedzieć sobie dość! chcę inaczej.....
nie umiem czekać ..........
nie umiem powiedzieć " żegnaj" chorobie........
mimo że odpoczełam, nie było tak jak planowałam!
czy znaczy że nie bedzie tak nigdy?

22:33, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
środa, 16 sierpnia 2006
jadę łapać wiatr w żagle ............
12:55, martyna2525
Link Komentarze (3) »
niedziela, 13 sierpnia 2006
z dnia na dzień czasu coraz mniej

Wyjeżdzam, muszę odsapnąć od ludzi i otoczenia, kilka dni kilkaset km od znajomych, rodziny, pracy ..tego wszystkiego -dobrze mi zrobi. Wywaliłam ostatnio wszystkie rzeczy na środek sypialni i mierzyłam co moge wyrzucić a co nie .Nie wejde w ulubione jeansy ;( , i pare innych rzeczy, które tak lubie. Dlatego od dwóch dni nic nie jem, kawa, coca cola light , zupa w proszku. Tyle już nie czuję przymusu jedzenia, rozsądkowego tak jak kiedyś mi tłumaczono " nie ważne że, nie chcesz musisz! by organizm miał z czego czerpać energie do życia, bo chcesz żyć?" Oni nie wiedzieli wtedy jak ja nienawidziłam wtedy życia- jak bardzo chciałam umrzeć.
Czuję się teraz dużo lepiej niż wtedy gdy miałam napady i zwracałam wszystko- przynajmniej mi się wydawało, że to było wszystko- jak wskazuje waga  niestety nie było wszystko. Dużo piję płynów by nerki nie dawały mi tak w kość jak ostatnio - muszę je uspokoić, nie rozumiem dlaczego bolą.

Nie rozumiem wiele rzeczy, ale postaram się jakoś złagodzić poczucie bezsilności. Chcę utrzymać swoją diete do końca miesiąca. Odezwę się po powrocie, może wtedy moje życie bedzie wydawać się łatwiejsze? co nam przyniesie jutro? zobaczę ...jeszcze zobaczę..

15:02, martyna2525
Link Komentarze (1) »
sobota, 05 sierpnia 2006
mów szeptem by nikt nie usłyszał
Już nie długo urlop, pare dni zdala od tego co się dzieje w realnym świecie tylko odpocząć tego chcę. Mam zaplanowaną taką 10 dniową dietę - obym wytrwała, ostatnio dużo " wrzucam" w siebie traktując swoje ciało jak śmetnik.Dużo za-dużo mama zła w sobie, tego fizycznego także. Musze oczyscić swój organizm, tylko woda soki z malą zawartością cukru tak jak kiedyś na śniadanie - szklanka soku greifrutowego , II- jabłko+ kawa bez cukru, Obiad kapusta pekińska z jogurtem naturalnym, podwieczorek- zupa goracy kubek, kolacja kubek mleka 0,5%. Wymiennie pare mam jeszcze pomysłów , tylko 10 dni taka dieta. Tylko tyle.............Oby wytrwać , tylko tyle, nic wiecej.... 
18:07, martyna2525
Link Dodaj komentarz »