Walka z samą sobą, z swoja chorobą -przeciw wszystkim i wszystkiemu.
                                         Przyjaciołom
RSS
czwartek, 23 sierpnia 2007
gorąco

Upały tropikalne , w moim miescie było dziś 36st. C horror dla mnie. Czuje sie żle obrzęknięte mam nogi i czuje sie taka pełna i wypełniona - fakt waga tez juz inna, ciągle tyje bo ciągle jem. To nie jest normalne by cały czas być głodna? przeciez to nie jest normalne- prawda?
Sama nie wiem co mam z sobą robić, chyba przyszedł w życiu czas bym się zdecydowała co dalej? Co ja tak naprawde chce ? do czego dąże. Męczy mnie codzienność i ludzie wokół , ale męczy mnie też moja własne osoba.

hepl....

18:10, martyna2525
Link Komentarze (3) »
sobota, 18 sierpnia 2007
koniec
Wkurzona jestem na siebie i tyle  moja waga jest MONSTRUALNA nic tylko chipsy i piwo przegryzane grilowanymi rzeczami -KONIEC Z IMPREZAMI . Nie moge dopiąc spodni czuje sie żle w swojej skórze i zle wogóle.
13:57, martyna2525
Link Komentarze (2) »
niedziela, 12 sierpnia 2007
imprezowanie
Lubię czas wakacji a raczej czas lata, można poszaleć i jakoś ciągle zarwane noce tak nie męczą jak w innych porach roku. Śpiewać i bawić sie do rana a póżniej isć do pracy. Teraz troszkę mniej sił fizycznych i szybciej się męcze niż kiedyś ale czasem warto zrobić cos dla duszy mimo że ciało nie bedzie zadowolone.
Ale cóż za oknem deszczowo wilgotno i duszno .
12:41, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
środa, 08 sierpnia 2007
dzień wolny
Dziś mam wolny dzień, przepiękny jest czas mimo że juz zaczyna sie czuć padchodzącą jesień , a raczej babie lato. Wyszłam dziś rano na balkon i usłyszałam przepiękny śpiew ptaków i słońce bardzo delikatnie budziło mnie. Przez okno widać już, pola po zniwach, niektóre lisie już zaczynają zmieniać kolor. Muszę ładowac baterie na te długie pluchawe jesienne wieczory. Każda pora roku ma coś w sobie i ona też. Uświadomiłam sobie że mieszkam w przepięknej miejscowości i lasy które mnie otaczają tworzą przepieknę paletę barw.
Wczoraj byłam 12 godzin w pracy i w zasadzie uświadomiłam sobie jedno, nie potrafie normalnie i zdowo jeść, a zwłaszcza się odchudzać. Nie umiem tak normalnie te 5 posiłków i tak pieknie zdrowo i etc. owszem nie stosuję żadnych wspomagaczy, ale nie umiem zdrowo i w zasadzie wogóle nie umiem jeść. Wczoraj pokazałam dowód na to : ok 12 - 2 wafle chrupkiego pieczywa, jogurt ok 15, serek biały o 18. Suma kcalori to 410kcal i to na pewnie NIE JEST ZDOWE tym bardziej rozsadne. Chciałabym zmniejszyć wagę, nie umiem normalnie wiec jak?  nie chcę wracać do tego co juz było NIE CHCE!!!
12:40, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 05 sierpnia 2007
zmieniłam

wygląd bloga może to wraz ze zmianą mnie samej. A może nie.

Jutro wracam do pracy po 3 tyg. urlopie, do gwaru krzyku i haosu. Przepłakałam wiele ostatnio mimo spokoju i gry pozorów że już wszystko jest ok, nie czuje sie pewnie stąpam po kruchej powieżchni.
Eh jak pomyśle,że w tym roku miał być ślub- mój ślub, i co z tego wyszło NIC. Czas pozbierac wszystkie swoje kawałki do jednej wielkiej całości i nie ogladać się za siebie, popatrzeć w przyszłośc ( mimo , że jej sie cholernie boję) zostawić to wszystko i zacząć od nowa. Śmiać się szczerze i płakać szczerze.Chyba najwyższy czas podjąć jakieś decyzje i zacząć żyć a nie wegetować nad rozsypanymi wspomnieniami.AMEN

18:47, martyna2525
Link Komentarze (2) »
sobota, 04 sierpnia 2007
Stolicy mówie -NIE

" Nie przenoście nam stolicy do Krakowa.." i jestem tego samego zdania dco autor tego tekstu. Byłam w stolicy ostatnio i nie podoba mi sie wole swój klimatyczny Kraków.Jakoś emocjonalnie jestem z nim związana.
Byłam na ślubach wieczystych koleżanki, przywiało mi pewne wspomnienia, pewne refleksje, troche spokoju wewnetrznego. Życie duchowe jakie tak wiodą wymaga wielkiego poświęcenia głównie wolności. Nie wiem czy byłabym gotowa na powiedzeniu takiemu życiu TAK. Cenie wolnośc do tego stopnia, że nie umiem stworzyć związku, który by mi dał to co pragne, bez utraty tego co cenie czyli wolności. Dociera do mnie powoli, że nie można mieć wielu rzeczy na raz, że coś nalezy poświęcić by otrzymać coś w zamian.Idąc przez życie ciągle trzeba podejmować decyzje te dobre i mniej dobre. Zawsze jednak jakieś- mimo wszystko. Do tej pory uważalam że życie mi przelatuje przez palce tak wiele traciłam, tak wiele czasu poświęcałam na bzdetne rzeczy.
Teraz mam taki spokój wewnetrzny, dziwny ale pspokojny.Spokojna jestem - dziwnie i nie czuje strachu. Wyłuskalam wszystkie leki jakie wpadły mi w rece, nagromadzone latami w celach- no własnie ? jakich celach? głupoty. I juznie ma leków. Nie ma pociągu, już dawno nie ma mysli wiec chyba to dobra droga. Jeśli chdzi o dietę, jestem na diecie 1000kcal alebo okolicach, ale jem i nie wymiotuje. Raz zjem wiecej raz mniej ale jem i ie zadręczam się. Gorzej z ludzmi wokół, ktorzy ciągle trują i trują i ciągle zwracają co i ile mam na talerzu i chyba z hasłami " Ty znowu się odchudzasz?!" musze się pogodzić - trudno. Mówie -nie nie odchudzam sie, bo gdy mowie " tak" u nich włącza sie kontrolna lampka. Chce spokoju i im tez sie nalezy.Nie dzieje sie ze mną nic złego.
Idę wziąść gorącą kąpiel może wypije lampke czerwonego wina, posłucham ulubionej muzyki, jeszcze jestem opalona  czuje słońce wewnątrz mimo, że deszcz na zewnątrz jest.

Obeznani w przestrzeniach
od ziemi do gwiazd,
gubimy się w przestrzeni
od ziemi do głowy.

Jest międzyplanetarnie
od żalu do łzy.
W drodze z fałszu ku prawdzie
przestajesz być młody.

Śmieszą nas odrzutowce,
ta szczelina ciszy
między lotem a głosem
- jako rekord świata.

Były szybsze odloty.
Ich spóźniony głos
wyszarpuje nas ze snu
dopiero po latach.

Rozlega się wołanie:
Jesteśmy niewinni!
Kto to woła? Biegniemy,
okna otwieramy.

Głos urywa się nagle.
Za oknami gwiazdy
spadają, jak po salwie
tynk spada ze ściany.
                                                             Wisława Szymborska 

14:39, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna