Walka z samą sobą, z swoja chorobą -przeciw wszystkim i wszystkiemu.
RSS
poniedziałek, 31 października 2005
jest nadal dobrze
Może nie powinnam już czekać jak to gruchnie na ziemię, może już nie gruchnie tylko będzie dobrze..................będę umiała radzić sobię z samą sobą ,bo to jest chyba mój największy problem.......................ze światem można powalczyć o swoje racje ,o rzeczy ważne i nieważne....A ze sobą nie można walczyć bo się nigdy nie wygra, zniszczyłam siebie...................jak można tak się zniszczyć?jeszcze 10 kg, a już nie potrzebowałabym samobójstwa czy innych metod na samounicestwienie..................................
ale już mineło , mam nadzieją że już tylko dobrze bedzie:)
19:54, martyna2525
Link Komentarze (1) »
sobota, 29 października 2005
góra :)
Poukładałam sobie część rzeczy i spraw , w moim serduszku zagościł już chyba upragniony spokój, a raczej pokój..........wiele spraw biorę z dystansem, nie zamartwiam sie tak ...........................................no może jeszcze o to  by jednak znaleść nowa pracę. Ale może i to sie uda ..........................zobaczymy ......
Długa droga przede mną , ale nie chcę już wracać do punktu, z którego startowałam ........................chce pozostać  tu, lub piąć się w góre..........
Myśle ze to nie chwilowy optymizm a raczej światełko w ciemności , które ktos zapalił specjalnie dla mnie................:)))
20:30, martyna2525
Link Komentarze (1) »
środa, 26 października 2005
idę po drabinie życia.......
idę i chyba do przodu.......:)   + 800g na plus , choć bronie się i czuje lęk przed jedzeniem.Ta siła tylko czasem wygrywa, ale ja bede wygrywała  częściej. jeszcze 4,200kg i nie bedę już straszyć ludzi na ulicy bedzie 40 kg- ślicznie:).Bedę silniejsza fizycznie , będę miała siły by sie uczyć , wychodzić z domu.imprezować jak kiedyś:). Mam nadzieję ze uda mie sie nadrobić zaleglości,  choć wiem że nie zrozumieją mojej choroby i to ze nie bylam w stanie być na zajęciach czy ćwiczniach.Bo dla nich to niestety tylko nadal fanaberia dziewczyn na punkcie własnego ciała.................................a to nie sjest prawda!Oni palą , piją , niektórzy biorą  środki dające power a my nie jemy poprostu i tyle. Nad tym jesteśmy w stanie zapanować  i panujemy, płacimy własnym zdrowiem zresztą oni również..................... 
13:53, martyna2525
Link Komentarze (4) »
niedziela, 23 października 2005
spadam ............
Znowu spadam z tej drabiny życia. ile razy mozna , raz w tygodniu , w miesiącu , dziennie...................leciec na dół . Dlaczego ta cholerna konstrukcja , którą tak mozolnie buduje z takim wysiłkiem -rozsypuje się a ja spadam. Ile człowiek może znieść - wiem ,że wiele, ale ile .Jak już ludzie Cię podeptaja , zniszczą .........ty nadal  masz po co żyć?  jak juz nie masz twarzy , nie wiesz co jest normalne a co nie , zatraca sie granica dobra ze złem................a człowiek balansuję  po cienkiej lini - lini życia i śmierci, przechyla się  raz w jedną stronę , raz w drugą.Gdzie jet granica między szaleństwem a   tylko nadwrażliwością?????????????gdzie???????
21:46, martyna2525
Link Komentarze (3) »
sobota, 22 października 2005
kolejny dzień zalewam w słoiku odrobiną krzyku.........
Wytrzymuję .............................jeszcze troszkę a 1 dzień bedzie na plus:)
15:36, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 20 października 2005
czas
Potrzebuje juz tylko czasu ....dużo czasu i świetego spokoju.
15:38, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 18 października 2005
płacz
Dzis tylko płacz, płacz, płacz.....................
22:54, martyna2525
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 17 października 2005
Dopóki walczysz , jesteś zwycięscą!

I tego sie zamierzam trzymać!!!!!!!

Kirgus , twoje słowa uswiadomiły mi to.Jesli tylko mówimy,że nam żle a nic nie robimy by było lepiej, tkwimy w tym  bezradni.Mnie samej jest łatwiej pomóc komuś czy go wspierać jeśli robi coś , albo przynajmniej probuje.........niż  oobie mówiącej że jej żle i tkwiącej w tym po uszy.

Nie wiem , to tylko moje takie tam myslenie....................może  błędne? sama nie wiem, zreszta nie mnie oceniać ludzi i ich postepowanie.

Wildrose, jeśli możesz coś   zrobić dla córki zrób to teraz, nie czekaj by stoczyła się tak jak ja, jeśli nie to bądz by nie czuła się sama.Trudno za kogos decydować , jeszcze trudniej chyba patrzeć jak spada w dół.MAM NADZIEJĘ , ŻE UDA WAM SIĘ -ŻE ZROZUMIE.

21:12, martyna2525
Link Komentarze (2) »
świadomość

Najgorsza jest chyba świadomość Wildrose, swiadomość że widzę ze staczam się na dno i nic nie jestem w stanie zrobić.Przecież leczę się , co z tego że przymusowo ale leczę się i chce to robić.Waga spada z każdym tygodniem zamiast się podnosić.Uświadomiłam sobie że ta choroba jest smiertelna, a ja dążę do tego coraz bardziej.

Bliscy??? Oni maja swoje życie  , zresztą to moje życie i nie moga mi juz pomóc.Kocham ich i szanuję ale niewiele moga juz zrobic , nie wiele , zresztą nikt nie może prócz mnie samej.

Chciałabym wiedzieć w końcu co robie żle ?na czym polega błąd , który popełniam,że nadal idę w dół a nie w górę....

13:42, martyna2525
Link Komentarze (2) »
sobota, 15 października 2005
...
Chyba jednak nie zwaryjowałam...............................to chwilowa niepoczytalność. Nigdy więcej ...............................naprawdę nigdy więcej...
17:28, martyna2525
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2