Walka z samą sobą, z swoja chorobą -przeciw wszystkim i wszystkiemu.
RSS
niedziela, 29 października 2006

      " to wszystko sprawił grzech, że ludziom jest ze soba żle bo zamiast 
      dobrem  przegnac zło  dali sie splątać jakąś grą
      ludziom jest ze sobą żle więc zamiast w swojej dumie trwać spytaj  
      sumienia jak się ma "

moje sumienie jest chyba w jakimś transie, wiem jak chcę by wygladal mój swiat, bo życie jest czarne lub białe. Nie mozna naginać faktów, czy szukać tłumaczeń dla siebie i innych.

10:27, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 19 października 2006
;(
do niczego dziś się czuję, nie jem nic by pożniej żjeśc duzo na raz. Do jest jeszcze gorsze niz gdybym jadła cały dzień.Zrobiłam sobie jajecznice a moja mama tekst " odkąd ty jadasz takie zajebiście kaloryczne rzeczy" i czar prysł. Wszystko wyladowało w jednym miejscu. Ja nie pie........... kochani rodzice nie ma to jak podniesienie na duchu, po 4 dniowej głodówce. Ja niepiernicze...
19:09, martyna2525
Link Komentarze (2) »
wtorek, 17 października 2006
zimno

tak badzo mi zimno tu koło serduszka.Boję sie jutra , coraz częściej nie mogę opanować lęku o to co będzie jutro pojutrze . to nie jest lęk irracjonalny boję sie o to sie stanie z malą kruszynką , o tym co ja ze sobą zrobię i co jest ważne w mym życiu a co już dawno straciło na wartości.Samotnośc mi doskwierać zaczeła mimo że wokól tyle ludzi ale ja czuję sie jak za wielkim murem nikt mnie nie słyszy , nie widzi.
Matyna dasz radę , dasz radę dasz radę...




boję sie...

21:20, martyna2525
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 16 października 2006
czuję się zerem totalnym zerem. Milcze ciągle i nieustannie, nie umiem mówic o tym co w środku nie umiem wypowiedzieć tego co się dzieje we mnie  mówię tylko jest ok i zmieniam temat. Staram się funkcjonować normalnie między pracą a uczelnią, tylkogdzie ta normalnośc? w wypowiedzianym zdaniu jednym zdaniu w ciągu całego dnia?

gdzie tu normalniość? nie potrafię utrzymać przyjażni, nie potrafię zwykłej znajomości , nie chce mi sie już nawet cześć mówić. Gdy dzwoni telefon patrze i nie odbieram.Nie chcę ludzi, a zarazem wiem, że bez nich nie potrzfię żyć.
Oddałam do sprawdzenia znacznączęśc pracy - co rzekł promotor? -"podoba mi się". Gdybyś człowieku iedział ile łez mnie to osztowało i że to w równym stopniu dotyczy mnie samej jak i moje bohaterki nie wiem czy było aż tak kolorowo.Co mam powiedzieć ?że znowu nie jem? że znowu żle śpię?że znowu milcze?
17:13, martyna2525
Link Komentarze (2) »
środa, 11 października 2006

Ciężko jest poprostu ciężko sprostac wielu różnym rzeczom, które nas spotykają na codzień. Tak myśle sobie czasem czy nie powinno się niektórych ludzi szczepić przecikwo wściekliżnie. Zarażaja innych. Czy krzycząc na innych wykadując się na innych sprawia to przyjemność .Po co wsciekłość...a pożniej tylko łzy.

20:20, martyna2525
Link Dodaj komentarz »