Walka z samą sobą, z swoja chorobą -przeciw wszystkim i wszystkiemu.
RSS
sobota, 31 października 2009
jakos cieżko
Ten tydzień był z tych ciężkich, nastąpiło kilka zmian i kilka powaznych rozmów za mną ...ufff.przyszły zapowiada sie jeszcze gorzej -przetrwam te 6 dni i bedzie juz z górki - koniec maratonu.Puścił mnie juz stres i przesypiając 14 godz czułam sie jak nowo narodzona, bo koło środu byłam słaniająca sie na nogach, wiec nie będe już " gryść " ludzi za słowa" czy moję o coś zapytać".
Dzisiaj cały dzień mam taki " tok " myślenowy poza mna . Po wczorajszej rozmowie z kimś, mam niesmak. Życze komuś wszystkiego dobrego w tej decycji jaka podjęta została, ciesze sie tym, że bedzie ok. Tylko we mnie znów świei sie info " PRZEGRAŁAŚ ŻYCIE". Pewnych rzeczy nie da sie cofnąć i nie da sie zmienić, znów czuję tą tęsknotę tą rozpacz. Do niczego że wszyscy umią znaleśc szczęście i dostrzec je a ja ciągle sie kręce i cięgle ślepa. 
13:01, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 października 2009
jesień
Kocham ją i nienawidzę. Lubie kolory jesieni, gry kolorów i przygaszone słońce. Lubię deszcz kapiący. Nienawidze zimna i wilgoci i środków p/bólowych.Cóż nawet jesień ma plusy i minusy. Dziś byłam na spacerze w lesie- było cudnie.
Od wczoraj probuję odnaleść sie w słowach " czy ty kiedyś płaczesz? zawsze sie śmiejesz" no tak, zawsze się smieje, " rozrabiam" i teroryzuję głupawką. Prawda. Kiedys tak było zawsze i wszędzie, teraz nie zawsze się udaje. Staram sie zostawiać własne problemy w domu, zamykam je  w łaziece by nikt ich nie znalazł. Otwierając drzwi za zewnątrz, wiem że mam byc miła dzielna i dobra dla wszystkich, tak mnie nauczono, jeśli ktos prosi o pomoć - pomóż. Tylko nikt nie nauczył mnie jak pomagać i nie szkodzić sobie? jestem zmęczona fizycznie psychicznie słuchaniem i całym tym " pomaganiem".Moim merzeniem jest O D P O C Z Ą Ć.
20:47, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 27 października 2009

No cóż jestem na jaknajlepszej drodze w dół by spocząć w objęciach F50.0 .

17:17, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 26 października 2009
poprostu zycie

Musisz normalnie funkcjonować. - ja sie pytam jak? skoro ja nie wiem co to normalność.
Moje dzisiejsze oblicze w lustrze zdradza mój stan wew, mam typowe objawy przewlekłego stresu, muszę jakoś zdystansować się do niektórych spraw, ustalić priorytety, zostawić własnemu biegowi to na co nie mam wpływu.
Pytam samasiebie M. dlaczego jesteś tak cholernie uparta? i słysze cieszę. Milczenie to moje broń dla trudnych pytań i jednoznacznych odpowiedzi.
Coraz częściej czuję się jakbym prowadziła podwójne życie- bo chyba prowadzę.  To jaśniejsze z maska na twarzy, ta dobra, miła, grzeczna osoba, o której mówią- to niestety nie ja.Dla znajomych, przyjaciół ( niektórych) moje ja to tabu. Nie rozmawiam o sobie mimo, że mówie wiele. W pracy akcja=> reakcja , taka praca.
Zaczyna mi coraz barziej przeszkadzać ed. Coraz trudniej z tym żyć. Bujanie sie na krawędzi " być i życ czy nie istnieć". Częsciej daję się złapać - trace czujność? częsciej myśle " mniej zdrowo" a nie może tak być. Do kiedy tak będzie? do emerytury? do śmierci? ile tak można???

942

08:04, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 25 października 2009
za póżno

"nie oglądam się za siebie
 odchodząc wiem, że robię dobrze.
Czasami trzeba upaść
by odrodzić sie na nowo
Za póżno już by przeszłość odwrócić
za póżno by znowu zawrócić

trzeba zapakać nad tym co łatwo się kończy
znaleść sens istnienia na nowo
Płaczem swoją duszę oczyścić
pożegnać się ze wszystkimi wspomnieniami,
nie ma już nic, nie ma nas
czas skończył walkę z wiatrakami"

Nadszedł czas, by przestać płakać i byc twardą. Nie wymarzę z pamięci wspomnień , pozwolę im tam być,  by nie tracić tych cennych lat. Teraz nastał czas gdzie jest cisza( jak zwykle) bym mogła myśleć i bać się o Nią, boje się - ale to minie.
Strach, ból mija tylko trzeba przeczekać....czas.

10:27, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
piątek, 23 października 2009
:(

" proszę Cie zostań i wróć'
" sama wiesz jak ciężko iść samej przez życie w tej chorobie"
" będę  dobra dla siebie Ciebie,ale wróć"
" daj mi ostatnią szansę"
" chcę sie leczyć, ale bądz obok"...

smsy kilkanaście i łzy, bo nie mogę inaczej.Chciałabym zamrozić się i przeczekać ten czas, nie czuć tego co czuję teraz nie zastanawiać sie czy decyzja była słuszna.Bo była prawda? b y ła...
Po godzinie zajęć wróciłam do domu, by położyć sie w ubraniu w łózku. Nie ściagnełam nawet płaszcza leżałam, i trwałam w tej pustce. Ciężko jest porzucić kogoś gdy wiem że jest temu komuś bardzo ciężko... dla siebie dla nas musiałam to zrobić - przepraszam.

dziś tylko 0

19:10, martyna2525
Link Komentarze (1) »
czwartek, 22 października 2009
zwariowałam

Chyba już do końca zwariowałam. Cała noc sprzątałam swój bajzel w mieszkaniu, przesuwałam meble myłam okna o 2 w nocy, ruch i praca sprawia, że próbuję rozładować napięcie. Rano ruszyłam w świat wyglądajac jak zombii. Przeprowadziłam ciążką i trudną rozmowę, mimo że decyzję podjełam sama i dla " mojego dobra" czuję sie strasznie, jestem podła, że zostawiam kogoś gdy ktoś potrzebuję wsparcia. Nie radzę sobię z emocjami, z tym, że wiem, że muszę bo inaczej stoczę sie na dno, że juz nie ma we mnie tej siły co kiedyś . Nie pokonam - nie potrafię.
Próbowałam się położyć i przespać, gniew i agresja dosłownie mnie nosi, nie zasnę mimo kolejnych godzin na nogach. Boję się, że zakończy się to tak jak zawsze, że polegnę i nie dam sobie rady. Ciągle otaczam się niewłaściwymi ludzmi,  chyba że nie ma ludzi bez problemów ? a ja nie jestem w stanie już słuchać? całkiem możliwe bo bo dziś jak usłyszałam "poświęci mi pani trochę czasy, chciałabym porozmawiać" miałam ochotę krzyknąć "dajcie mi wszyscy święty spokój"... wysłuchałam.......... wyjaśniłam.......... odesłałam do domu.

dziś tylko 454 ;).

17:00, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 19 października 2009
drzwi

Wczoraj zatrzasnełam sobie drzwi, drzwi do normalności, do ludzi. Przepłakałam większą część nocy, by o 1  pójśc na spacer, to była zimna noc. Ciagle jestem za daleko by zrobić krok we właściwym kierunku.Właściwych zachowań ( a w zasadzie jakie to są ? jak je rozpoznać ? co jest dobrym zachowaniem a co złym? czy nawyk jest zły?) jest wciąż mało- nie nie wymiotuje, mój żołądek się zbyt buntuje.  Nakręciłam się  i nie mogę przestać ....znam skąd to, nie pozwolę by to wróciło -NIGDY.

780-cudnie

21:24, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 18 października 2009
wypalenie?
Czuję sie jednym kłębiem nerwów, takim do granic wytrzymalości.Zmęczenie daje w kość a to dopiero połowa maratonu jaki mam do przejśćia, czuję sie jakbym przeczołgała sie przez ten tydzień a nie przeszła. Używam słów, których zazwyczaj mi się nie " zdarzają".We mnie jest tyle agresji, że nie umiem z nią sobie dać radę. Nie wierzę ludziom w  słowa jakie mówia " jest pani aniołem" , " zawsze pani taka optymistyczna i uśmiechnięta", " nie ma jak tak mieć w życiu bez problemów młoda ładna " ... g. prawda, to się ma nijak do rzeczywistości. Rzygać mi się chce jak słysze te słowa kolejny raz, nie  mam sił już udawać uśmiechniętej, radzącej i pomagającej. Czuje sie wypalona. Może powinnam rzucić specjalizację i zmienić zawód? coraz częściej zastanawiam się nad tym.Tylko nie mam koncepcji co mam ze soba zrobić, najchętniej przespać życie.
Znów zaczynam nie radzić sobie ze zmęczeniem, więc musze zrobić kontrolne badania czy znówu są tak niskie że przesypiam wszystko. Pewnie tak :( u mnie to pierwszy objaw, że coś nie gra.
12:08, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
sobota, 17 października 2009
Obserwuje pewna osobę w autobusie  od kilku miesiecy, pracuje w wieżowcu na przeciwko mnie. Widuję ją w drodze do pracy. Jest ciut starsza odemnie jest wielka, jak ja -taka potężna. Zawsze kiedy ją widze je,  zdaje sobie sprawę jak to obrzydliwie wygląda jak takie monstra jak ja jedza na ulicy, dlatego chyba nigdy nie nauczę sie tego robić. Ostatnio słyszałam jak plotkują o niej " popatrz aż kurtka strzeliła" a ona siedzi z pozą mimozy i nadal je.
Nie umiem tak, nie umiem jeść na ulcy w pabie .... nie umiem patrzeć na ludzi wielkich i jedzących po ulicach czuję mdłosci. Tak poprostu.
16:27, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2