Walka z samą sobą, z swoja chorobą -przeciw wszystkim i wszystkiemu.
RSS
czwartek, 22 października 2009
zwariowałam

Chyba już do końca zwariowałam. Cała noc sprzątałam swój bajzel w mieszkaniu, przesuwałam meble myłam okna o 2 w nocy, ruch i praca sprawia, że próbuję rozładować napięcie. Rano ruszyłam w świat wyglądajac jak zombii. Przeprowadziłam ciążką i trudną rozmowę, mimo że decyzję podjełam sama i dla " mojego dobra" czuję sie strasznie, jestem podła, że zostawiam kogoś gdy ktoś potrzebuję wsparcia. Nie radzę sobię z emocjami, z tym, że wiem, że muszę bo inaczej stoczę sie na dno, że juz nie ma we mnie tej siły co kiedyś . Nie pokonam - nie potrafię.
Próbowałam się położyć i przespać, gniew i agresja dosłownie mnie nosi, nie zasnę mimo kolejnych godzin na nogach. Boję się, że zakończy się to tak jak zawsze, że polegnę i nie dam sobie rady. Ciągle otaczam się niewłaściwymi ludzmi,  chyba że nie ma ludzi bez problemów ? a ja nie jestem w stanie już słuchać? całkiem możliwe bo bo dziś jak usłyszałam "poświęci mi pani trochę czasy, chciałabym porozmawiać" miałam ochotę krzyknąć "dajcie mi wszyscy święty spokój"... wysłuchałam.......... wyjaśniłam.......... odesłałam do domu.

dziś tylko 454 ;).

17:00, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 19 października 2009
drzwi

Wczoraj zatrzasnełam sobie drzwi, drzwi do normalności, do ludzi. Przepłakałam większą część nocy, by o 1  pójśc na spacer, to była zimna noc. Ciagle jestem za daleko by zrobić krok we właściwym kierunku.Właściwych zachowań ( a w zasadzie jakie to są ? jak je rozpoznać ? co jest dobrym zachowaniem a co złym? czy nawyk jest zły?) jest wciąż mało- nie nie wymiotuje, mój żołądek się zbyt buntuje.  Nakręciłam się  i nie mogę przestać ....znam skąd to, nie pozwolę by to wróciło -NIGDY.

780-cudnie

21:24, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 18 października 2009
wypalenie?
Czuję sie jednym kłębiem nerwów, takim do granic wytrzymalości.Zmęczenie daje w kość a to dopiero połowa maratonu jaki mam do przejśćia, czuję sie jakbym przeczołgała sie przez ten tydzień a nie przeszła. Używam słów, których zazwyczaj mi się nie " zdarzają".We mnie jest tyle agresji, że nie umiem z nią sobie dać radę. Nie wierzę ludziom w  słowa jakie mówia " jest pani aniołem" , " zawsze pani taka optymistyczna i uśmiechnięta", " nie ma jak tak mieć w życiu bez problemów młoda ładna " ... g. prawda, to się ma nijak do rzeczywistości. Rzygać mi się chce jak słysze te słowa kolejny raz, nie  mam sił już udawać uśmiechniętej, radzącej i pomagającej. Czuje sie wypalona. Może powinnam rzucić specjalizację i zmienić zawód? coraz częściej zastanawiam się nad tym.Tylko nie mam koncepcji co mam ze soba zrobić, najchętniej przespać życie.
Znów zaczynam nie radzić sobie ze zmęczeniem, więc musze zrobić kontrolne badania czy znówu są tak niskie że przesypiam wszystko. Pewnie tak :( u mnie to pierwszy objaw, że coś nie gra.
12:08, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
sobota, 17 października 2009
Obserwuje pewna osobę w autobusie  od kilku miesiecy, pracuje w wieżowcu na przeciwko mnie. Widuję ją w drodze do pracy. Jest ciut starsza odemnie jest wielka, jak ja -taka potężna. Zawsze kiedy ją widze je,  zdaje sobie sprawę jak to obrzydliwie wygląda jak takie monstra jak ja jedza na ulicy, dlatego chyba nigdy nie nauczę sie tego robić. Ostatnio słyszałam jak plotkują o niej " popatrz aż kurtka strzeliła" a ona siedzi z pozą mimozy i nadal je.
Nie umiem tak, nie umiem jeść na ulcy w pabie .... nie umiem patrzeć na ludzi wielkich i jedzących po ulicach czuję mdłosci. Tak poprostu.
16:27, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
piątek, 16 października 2009
odcieta od cywilizacji
Odcięta od produ, ciepła i wody przez 2 dni. Pozwala zatrzymac sie i pomyśleć. Uświadomiła mi czego tak mi brakowało przez te dni, wcale nie TV czy komputera a wody i ciepła. Po odzyskaniu elektryczności sięgnełam poprostu po książkę.
Zastanawiające jest też co można robić przez cały wieczór przy świecy, można rozmawiać, śmiać się i żartować, można spać.  Takie długie wieczory bez elektryczności jednoczą ludzi mimo wszystko;)  i sprawdzaja poziom radzenia sobie ze stresem i żywiołem.
08:18, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
środa, 14 października 2009
mniej mnie
mniej mnie w życiu, troszkę mniej. przyszedł czas by przekać do wiosny z szaleństwami. Jesienią i zimą wyłączam się ciut na życie w stadzie. Z dobrą książka przeczekam  do pierwszego wiosennego promienia słońca. A póki co dziś zaskoczyła mnie zima, taka biała, przez okno widać wszystko opruszone białym puchem ;) uśmiecham się delikatnie.
Coraz częściej sięgam po  gitarę  i śpiewam, przez muzykę wyrażam swoje wnętrze i moje emocje. Mój strach, ból i łzy ale również radość i śmiech.Mniej mówię, wiecej czuję. Nie czuję się sama przytulam się....
09:03, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 13 października 2009
cios

" Chodż i usiądż obok mnie
        zostań ze mną,
  A gdy, ciemność przyjdzie znów,
        już nie będzie taka zła
  Zamknij oczy zamknij drzwi
        dzień wczorajszy to już wiek 
  Pomóż przetrwać czasy złe
        pragnę kogoś obok mieć.
  Kto pomoże przetrwać noc?
        kto przegoni mysli złe?
  Chodz i usiądz blisko mnie
        bo samotnym być tak żle
  Kołysz mnie"
                   M.Jakubowicz "Kołysz mnie"

Dzisiejsza wiadomośc przyszła tak niespodziewanie, zaskoczyła mnie.Znów ktoś zadecydował " dla mojego dobra", tylko ja nie jestem pewna czy to wszystko jest dla mnie lepsze? niż to co miałoby trwać?
Moje serce płacze kroplami krwi duszy. Potrzeba mu czasu, by poczuć się znów kochanym i szanowanym. Cholernie jest ciężko gdy odchodzi ktoś......
spokojnie, czas pomoże, przyzwyczai, że trzeba ostrożnie rozdawać miejsca w sercu, bo póżniej żal potrafi tworzyć głebokie blizny.Wiem, wiem przerabiałam to już nie raz , ludzie czasem odchodzą by dać miejsce innym. Wiem ale boli, już chyba fizycznie jeśli kogoś ma się w serduszku, tak trudno jest się go pozbyć. I kto pomoże przetrwać noc? kto przegoni myśli złe? .....

18:49, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
piątek, 09 października 2009
duża dziura
w moim sercu jest dziura po duszy, wpadaja tak złe słowa wypowiedziane przezludzi.......
21:33, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 06 października 2009
chwiejność

" a kiedy zasnę, schowajcie mnie w lipowe skrzypeczki, pod głowe dajcie mi moją wiarę, moją miłość, a kiedy zasne przytulcie mnie do waszej przyjażni, i mówicie, mówcie mi że pamięć jest wieczna.."

Chwieję się, mimo że mam taki wew spokój w sobie, czuję że drżę w  środku. Nie lubię gdy tak jest- znam już ten stan. Już wolę swoją nieobliczalnośc chwilową niż  ten dziwny spokój. Wczoraj spacerowałam, wieczorem poszłam posiedzieć nad Wisła, była taka spokojna jak ja, lustro wody dało się dotknąć... cisza i taki brak ludzi - taki błogie.Coś szeptalo .......idz.  Nie poszłam.
Zaczyna się okres gdzie szeptać będzie mi częściej niż w innych porach roku, gdzie częściej będę chciała spacerowac śrdkiem jezdni z zamkniętymi oczyma. Gdzie będe się wybudzać ze słowami " idę do Ciebie" ....

spokój pozorny spokój i opanowanie niezrozumiałe :(

18:12, martyna2525
Link Dodaj komentarz »
piątek, 02 października 2009
bezpiecznie
Od wczoraj jestem jakaś taka inna wewnętrznie, przepełnia mnie SPOKÓJ.Wchodząc wczoraj wieczorem do własnego M poczułam, że to jest własnie miejsce, gdzie czuję sie BEZPIECZNA. Kolory stały się  łagodniejsze nie tylko te w moim wnetrzu ale i na zew.Świat mieni się patetą barw. Dziś rano przywitało mnie słońce przy 3 st C ale duże słońce, które dodaje sił. Spokojna muzyka wycisza, nie czuję sie smutna czuję sie spokojna - lubię ten stan, gdzie wszystko wydaje się znajome z przed kilku lat.  Cichy szept, że te lata jeszcze wrócą? że sposób myślenia i postrzegania świata będą takie jak dawniej? że uda mi się oddzyskac swoją spontaniczność i pogode ducha? że zadziwię siebie sama ..... 
09:19, martyna2525
Link Komentarze (1) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 43